Gdy spojrzałam na spis przedmiotów i ujrzałam Literaturę brytyjską, to wręcz nie mogłam doczekać się pierwszych zajęć.
Pamiętam nawet, że na wakacjach przeczytałam już parę lektur, żeby potem mieć lżej, niestety okazało się, że niepotrzebnie, bo żadna z tych książek nie jest wymagana w programie.
Co do samego przedmiotu, to przyznaję nie wygląda to tak jak sobie wyobrażałam. Sam przedmiot jest sam w sobie bardzo ciekawy, natomiast tak naprawdę wszystko zależy od tego w jaki sposób jest on prowadzony. Można trafić na prowadzącego, który swoim zaangażowaniem zainspiruje i zachęci nas do nauki, bądź tak jak to się stało w moim przypadku zniechęci was tak, że z niechęcią będziecie zwlekać się z łóżka z myślą "jak nie zasnąć z nudów na tych zajęciach?". Oczywiście wiele zależy też od naszego nastawienia, dlatego ja zawsze staram się w jakiś sposób przygotować do zajęć i przychodzić z pozytywnym nastawieniem i chęcią nauczenia się czegoś nowego i interesującego.
Na pierwszych zajęciach dostaliśmy tak zwany syllabus, czyli spis tekstów, które mamy przeczytać na dane zajęcia. W pierwszym semestrze są to:
1. Caedmon's Hymn
2. The Dream of the Rood
3. George Herbert The Pulley
4. John Milton Paradise Lost (invocation + book IX)
5. William Blake The Tyger
6. G.M. Hopkins Windhover
7. Philip Larkin Church Going
8. Seamus Heaney Punishment
9. Christopher Marlowe Doctor Faustus
10. Goeffrey Chaucer The Canterbury Tales
11. Sir Gawain and the Green Knight
12. William Shakespeare Hamlet
13. William Shakespeare A Midsummer Night's Dream
14. William Shakespeare As You Like It
15. John Donne The Flea
16. John Donne A Valediction: Forbidding Mourning
17. Akexander Pope The Rape of the Lock
Niektóre teksty są naprawdę bardzo ciekawe. Polecam oczywiście czytać je w oryginale mimo, że czasami są pisane niezrozumiałym językiem, to warto dać im szansę.
Jak wygląda te 1,5h zajęć z literatury brytyjskiej?
Na początku prowadzący opowiada nam ogólnie o tekście, autorze, kontekście i tym podobnych kwestiach. Później przez resztę czasu omawiamy wszyscy o czym był dany tekst i jego problematykę. Czasem napiszemy krótki response paper, ale jak dotąd zdarzyło się to tylko jeden raz. I tyle. Nic specjalnego.
Zajęcia przypominają mi lekcje języka polskiego w liceum, tylko w języku angielskim.
Jeżeli interesuje was temat literatury brytyjskiej i chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej lub macie jakiekolwiek pytania..feel free to ask. :)
“When you know better you do better.” ― Maya Angelou
Filologia angielska z mojego doświadczenia.
Saturday, 23 November 2013
Saturday, 2 November 2013
Studia filologiczne a nauka języka
Dzisiaj chciałam poruszyć temat nauki języka na studiach filologicznych.
Uważam, że takiej konkretnej nauki samego języka nie tutaj nie ma. To nie jest tak jak w liceum, że mamy podręcznik i uczymy się z niego na sprawdziany. Ty język powinieneś już znać na pewnym poziomie.
Ze względu na takie przedmioty jak literatura, historia, literaturoznawstwo czy językoznawstwo, większość swojego czasu spędzam na czytaniu. Oczywiście, wiadomo, że czytając się uczymy się nowych słówek i gramatyki, ale to nie jest taka 'typowa' nauka.
Właśnie z powodu braku takiej praktycznej nauki, zaczęłam sama robić różne gramatyczne zadania, czytania ze zrozumieniem i ćwiczenia na słownictwo. Tego naprawdę może brakować.
Jeżeli idziesz na filologię angielską z założeniem, że nauczysz się tutaj języka, to zachęcam do przemyślenia tej decyzji i zastanowienia się czy nie lepiej byłoby wyjechać do Anglii czy Ameryki? Jeżeli jednak angielski jest Twoją pasją i chcesz uczyć się jego historii i wszelkich teorii z nim związanych to jak najbardziej zachęcam Cię do spróbowania.
Uważam, że takiej konkretnej nauki samego języka nie tutaj nie ma. To nie jest tak jak w liceum, że mamy podręcznik i uczymy się z niego na sprawdziany. Ty język powinieneś już znać na pewnym poziomie.
Ze względu na takie przedmioty jak literatura, historia, literaturoznawstwo czy językoznawstwo, większość swojego czasu spędzam na czytaniu. Oczywiście, wiadomo, że czytając się uczymy się nowych słówek i gramatyki, ale to nie jest taka 'typowa' nauka.
Właśnie z powodu braku takiej praktycznej nauki, zaczęłam sama robić różne gramatyczne zadania, czytania ze zrozumieniem i ćwiczenia na słownictwo. Tego naprawdę może brakować.
Jeżeli idziesz na filologię angielską z założeniem, że nauczysz się tutaj języka, to zachęcam do przemyślenia tej decyzji i zastanowienia się czy nie lepiej byłoby wyjechać do Anglii czy Ameryki? Jeżeli jednak angielski jest Twoją pasją i chcesz uczyć się jego historii i wszelkich teorii z nim związanych to jak najbardziej zachęcam Cię do spróbowania.
Thursday, 31 October 2013
a week of student's life
Jak wygląda mój tydzień studencki...szczerze mówiąc nie mam na co narzekać.
Po pierwsze, cudowne jest to, że każdy plan układa pod siebie, więc mamy tutaj pole do popisu ( na tyle na ile USOS nam pozwoli ;) )
W poniedziałek teoretycznie mam dwa wykłady, ale praktycznie mam cały dzień wolny. Wykłady nie są obowiązkowe, natomiast musisz znać materiał i zdać egzamin na koniec. Ale dużo więcej zrobię i się nauczę w domu w te trzy godziny, niż siedząc na wykładzie.
W poniedziałek tylko idę na lektorat z francuskiego a reszta dnia jest wolna.
Wtorek jest moim wolnym dniem, ponieważ mam tylko wf, czyli jogę, więc bardzo przyjemny dzień.
Środa rano ćwiczenia z literatury brytyjskiej, a wieczorem lektorat.
W czwartek też nie jest najgorzej. Dzień zaczynam ćwiczeniami z literatury amerykańskiej i wstępu do językoznawstwa. Przerwa na obiad i powrót na PNJA academic writing.
Przynaję się, że mam problemy ze zmotywowaniem się, żeby wrócić na te ostatnie zajęcia, dlatego zastanówcie się dwukrotnie, czy okienka między zajęciami się sprawdzą w waszym przypadku.
I piątek...najcięższy dzień pod względem zajęć. Zaczynam ćwiczeniami ze wstępu do literaturoznawstwa. Później dłuższa przerwa, po której wracam do instytutu na składnię, PNJA vocabulary, fonetyka brytyjska.
Czasem dzień jest tak ciężki, że wracam do domu i padam na twarz ze zmęczenia. Chociaż czytając mój plan, wydaje się, że zajęć nie jest dużo, prawda?
Ćwiczenia i wykłady trwają przeważnie 1,5, czasami zdarza się, że wypuszczają nas wcześniej.
Przerwy między zajęciami trwają pół godziny, czyli sporo, można wyjść na kawę czy szybki lunch.
Teraz czeka mnie długi weekend i nadrabianie zaległości.
Miłego wieczoru wszystkim :)
Po pierwsze, cudowne jest to, że każdy plan układa pod siebie, więc mamy tutaj pole do popisu ( na tyle na ile USOS nam pozwoli ;) )
W poniedziałek teoretycznie mam dwa wykłady, ale praktycznie mam cały dzień wolny. Wykłady nie są obowiązkowe, natomiast musisz znać materiał i zdać egzamin na koniec. Ale dużo więcej zrobię i się nauczę w domu w te trzy godziny, niż siedząc na wykładzie.
W poniedziałek tylko idę na lektorat z francuskiego a reszta dnia jest wolna.
Wtorek jest moim wolnym dniem, ponieważ mam tylko wf, czyli jogę, więc bardzo przyjemny dzień.
Środa rano ćwiczenia z literatury brytyjskiej, a wieczorem lektorat.
W czwartek też nie jest najgorzej. Dzień zaczynam ćwiczeniami z literatury amerykańskiej i wstępu do językoznawstwa. Przerwa na obiad i powrót na PNJA academic writing.
Przynaję się, że mam problemy ze zmotywowaniem się, żeby wrócić na te ostatnie zajęcia, dlatego zastanówcie się dwukrotnie, czy okienka między zajęciami się sprawdzą w waszym przypadku.
I piątek...najcięższy dzień pod względem zajęć. Zaczynam ćwiczeniami ze wstępu do literaturoznawstwa. Później dłuższa przerwa, po której wracam do instytutu na składnię, PNJA vocabulary, fonetyka brytyjska.
Czasem dzień jest tak ciężki, że wracam do domu i padam na twarz ze zmęczenia. Chociaż czytając mój plan, wydaje się, że zajęć nie jest dużo, prawda?
Ćwiczenia i wykłady trwają przeważnie 1,5, czasami zdarza się, że wypuszczają nas wcześniej.
Przerwy między zajęciami trwają pół godziny, czyli sporo, można wyjść na kawę czy szybki lunch.
Teraz czeka mnie długi weekend i nadrabianie zaległości.
Miłego wieczoru wszystkim :)
Wednesday, 16 October 2013
Moje przemyślenia 'jak jest'.
Zanim poszłam na studia chciałam się o nich dowiedzieć jak najwięcej. Nie chodziło mi o wymagania czy inne techniczne sprawy, chciałam się po prostu dowiedzieć "jak tam jest". I najczęściej ludzie odpowiadali, no wiesz..pierwszy rok studiów jest najgorszy, jest bardzo ciężko, nie ma na nic czasu, nieprzespane noce i bardzo dużo nauki albo, że sesja to horror.
Zgadzam się z tym wszystkim, ale tylko w jednym wypadku, jeżeli idziesz na studia bez żadnych ambicji i chęci do nauki.
Ja wiem, że to dopiero trzeci tydzień, i że cała 'zabawa' zacznie się dopiero za parę miesięcy, kiedy przyjdzie czas egzaminów, ale szczerze...mi ciężko nie jest.
Lubię to co studiuję, dlatego dla mnie przygotowanie się do zajęć nie jest problemem. Jeżeli dobrze rozplanuję sobie dzień, to czasu wystarcza mi na wszystko. Jak komuś bardzo by zależało, to dałby radę połączyć studia dzienne z pracą.
Więc nie sugerujcie się opiniami znajomych co do tego 'jak jest' na studiach, ponieważ każdy jest inny i każdy ma inne priorytety. Sami spróbujcie i oceńcie.
Zanim poszłam na studia chciałam się o nich dowiedzieć jak najwięcej. Nie chodziło mi o wymagania czy inne techniczne sprawy, chciałam się po prostu dowiedzieć "jak tam jest". I najczęściej ludzie odpowiadali, no wiesz..pierwszy rok studiów jest najgorszy, jest bardzo ciężko, nie ma na nic czasu, nieprzespane noce i bardzo dużo nauki albo, że sesja to horror.
Zgadzam się z tym wszystkim, ale tylko w jednym wypadku, jeżeli idziesz na studia bez żadnych ambicji i chęci do nauki.
Ja wiem, że to dopiero trzeci tydzień, i że cała 'zabawa' zacznie się dopiero za parę miesięcy, kiedy przyjdzie czas egzaminów, ale szczerze...mi ciężko nie jest.
Lubię to co studiuję, dlatego dla mnie przygotowanie się do zajęć nie jest problemem. Jeżeli dobrze rozplanuję sobie dzień, to czasu wystarcza mi na wszystko. Jak komuś bardzo by zależało, to dałby radę połączyć studia dzienne z pracą.
Więc nie sugerujcie się opiniami znajomych co do tego 'jak jest' na studiach, ponieważ każdy jest inny i każdy ma inne priorytety. Sami spróbujcie i oceńcie.
Wednesday, 25 September 2013
Podstawy
Witajcie kochani,
Dzisiaj chciałam wam przedstawić to, czego dowiedziałam się na temat studiów i studiowania w ostatnim czasie. Jest to wiedza ogólna, jednak bardzo, bardzo ważna.
Dzisiaj chciałam wam przedstawić to, czego dowiedziałam się na temat studiów i studiowania w ostatnim czasie. Jest to wiedza ogólna, jednak bardzo, bardzo ważna.
Co warto wiedzieć przed rozpoczęciem
studiów:
ROK AKADEMICKI: Składa się z dwóch semestrów: zimowego i letniego. Każdy z semestrów kończy się sesją, czyli egzaminami i zaliczeniami z przedmiotów.
REJESTRACJA: Aby móc uczęszczać na zajęcia trzeba się na nie zarejestrować w systemie USOS. Polega to na tym, że na podstawie planu zajęć wykładowców układamy sobie swój własny. I później rejestrujemy się na zajęcia i wykłady tak jak to sobie ułożyliśmy.
PRZEDMIOTY: Na pierwszym roku mamy z góry narzucone przedmioty. Są one obowiązkowe. W pierwszym semestrze są to wstęp do literaturoznwastwa, literatura angielska, literatura amerykańska, fonetyka, wstęp do językoznawstwa, składnia oraz wykłady wstęp do kulturoznawstwa, literatura angielska, literatura amerykańska. W drugim semestrze są to literatura angielska, wstęp do literaturoznawstwa, wstęp do językoznawstwa, fonologia oraz wykłady historia Anglii, literatura angielska, fonologia.
Dodatkowo w każdym semestrze musimy wybrać dwa z czterech practicali (PNJA). Do wyboru mamy: writing practice, vocabulary in context, practical grammar, practical phonetics.
WF: Wychowanie fizyczne jest obowiązkowe. Musimy wyrobić 4 semestry wf w ciągu dwóch lat. Oferta zajęć jest bardzo zróżnicowana. Dla zainteresowanych podaję link, gdzie możecie dowiedzieć się więcej w kwestii zajęć. WF (click)
Rada od starszych roczników, nie kombinujcie ze zwolnieniami ;)
LEKTORAT: To nic innego jak język dodatkowy. Oferta języków jest przeogromna. Tylko należy pamiętać, pod koniec trzeciego roku czeka nas egzamin z drugiego języka na poziomie B2, więc taka moja mała rada, aby przyłożyć się do nauki drugiego języka już w liceum, a później kontynuuować naukę na studiach.
OGUNy: Są to przedmioty ogólnouniwersyteckie, ale nie musimy się nimi przejmować na pierwszym roku.
PUNKTY ECTS: Punkty ECTS są wartościami liczbowymi odpowiadającymi wkładowi pracy, którą winien wykonać student, aby otrzymać zaliczenie poszczególnych przedmiotów. Każda wartość odzwierciedla ilość pracy koniecznej do zaliczenia pojedynczego przedmiotu w stosunku do całkowitej ilości pracy wymaganej do zaliczenia pełnego roku studiów na danym wydziale. Pod uwagę brane są wszelkie formy nauki: wykłady, ćwiczenia, konwersatoria, zajęcia laboratoryjne, seminaria, prace semestralne, a także egzaminy oraz inne metody oceny.
(źródło: wikipedia)
W ciągu roku powinniśmy wyrobić 60 ECTS.
Z takich ważniejszych informacji to by było na tyle.
Na koniec wstawiam dwa linki, którymi możecie się zainteresować, a ja jako studentka powinnam wchodzić na nie częściej niż na facebooka.
Instytut Anglistyki UW (click)
USOSweb (click)
Powyższe informacje dotyczą mojego kierunku studiów, czyli filologii angielskiej na UW. Nie orientuję się jak to wygląda na innych uczelniach.
ROK AKADEMICKI: Składa się z dwóch semestrów: zimowego i letniego. Każdy z semestrów kończy się sesją, czyli egzaminami i zaliczeniami z przedmiotów.
REJESTRACJA: Aby móc uczęszczać na zajęcia trzeba się na nie zarejestrować w systemie USOS. Polega to na tym, że na podstawie planu zajęć wykładowców układamy sobie swój własny. I później rejestrujemy się na zajęcia i wykłady tak jak to sobie ułożyliśmy.
PRZEDMIOTY: Na pierwszym roku mamy z góry narzucone przedmioty. Są one obowiązkowe. W pierwszym semestrze są to wstęp do literaturoznwastwa, literatura angielska, literatura amerykańska, fonetyka, wstęp do językoznawstwa, składnia oraz wykłady wstęp do kulturoznawstwa, literatura angielska, literatura amerykańska. W drugim semestrze są to literatura angielska, wstęp do literaturoznawstwa, wstęp do językoznawstwa, fonologia oraz wykłady historia Anglii, literatura angielska, fonologia.
Dodatkowo w każdym semestrze musimy wybrać dwa z czterech practicali (PNJA). Do wyboru mamy: writing practice, vocabulary in context, practical grammar, practical phonetics.
WF: Wychowanie fizyczne jest obowiązkowe. Musimy wyrobić 4 semestry wf w ciągu dwóch lat. Oferta zajęć jest bardzo zróżnicowana. Dla zainteresowanych podaję link, gdzie możecie dowiedzieć się więcej w kwestii zajęć. WF (click)
Rada od starszych roczników, nie kombinujcie ze zwolnieniami ;)
LEKTORAT: To nic innego jak język dodatkowy. Oferta języków jest przeogromna. Tylko należy pamiętać, pod koniec trzeciego roku czeka nas egzamin z drugiego języka na poziomie B2, więc taka moja mała rada, aby przyłożyć się do nauki drugiego języka już w liceum, a później kontynuuować naukę na studiach.
OGUNy: Są to przedmioty ogólnouniwersyteckie, ale nie musimy się nimi przejmować na pierwszym roku.
PUNKTY ECTS: Punkty ECTS są wartościami liczbowymi odpowiadającymi wkładowi pracy, którą winien wykonać student, aby otrzymać zaliczenie poszczególnych przedmiotów. Każda wartość odzwierciedla ilość pracy koniecznej do zaliczenia pojedynczego przedmiotu w stosunku do całkowitej ilości pracy wymaganej do zaliczenia pełnego roku studiów na danym wydziale. Pod uwagę brane są wszelkie formy nauki: wykłady, ćwiczenia, konwersatoria, zajęcia laboratoryjne, seminaria, prace semestralne, a także egzaminy oraz inne metody oceny.
(źródło: wikipedia)
W ciągu roku powinniśmy wyrobić 60 ECTS.
Z takich ważniejszych informacji to by było na tyle.
Na koniec wstawiam dwa linki, którymi możecie się zainteresować, a ja jako studentka powinnam wchodzić na nie częściej niż na facebooka.
Instytut Anglistyki UW (click)
USOSweb (click)
Powyższe informacje dotyczą mojego kierunku studiów, czyli filologii angielskiej na UW. Nie orientuję się jak to wygląda na innych uczelniach.
Saturday, 24 August 2013
The very beginning
Witajcie kochani,
Na początku, chciałabym przedstawić główną ideę tego bloga.
W tym roku rozpoczynam studia na Uniwersytecie Warszawskim, będę studiowała filologię angielską.
Gdy się dowiedziałam, że dostałam się na wymarzony kierunek, bardzo mnie to ucieszyło, ale z drugiej strony pojawiło się mnóstwo pytań, jakie przedmioty, jak wyglądają wykłady czy jak wygląda życie studenckie. Spędziłam mnóstwo czasu przeszukując google i czytając różne fora. Szczerze? Nie znalazłam ani jednej odpowiedzi, która by mnie usatysfakcjonowała. Dlatego postanowiłam coś z tym zrobić i stworzyłam tego oto bloga, na którym zamierzam umieszczać posty, w których będę opisywać jak przebiegają studia na moim kierunku. Wszystko będzie to oczywiście subiektywną opinią.
Postaram się pisać na bieżąco. Mam nadzieję, że znajdzie się chociaż jedna osoba, której tym blogiem w jakiś sposób pomogę.
Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia w październiku.
Na początku, chciałabym przedstawić główną ideę tego bloga.
W tym roku rozpoczynam studia na Uniwersytecie Warszawskim, będę studiowała filologię angielską.
Gdy się dowiedziałam, że dostałam się na wymarzony kierunek, bardzo mnie to ucieszyło, ale z drugiej strony pojawiło się mnóstwo pytań, jakie przedmioty, jak wyglądają wykłady czy jak wygląda życie studenckie. Spędziłam mnóstwo czasu przeszukując google i czytając różne fora. Szczerze? Nie znalazłam ani jednej odpowiedzi, która by mnie usatysfakcjonowała. Dlatego postanowiłam coś z tym zrobić i stworzyłam tego oto bloga, na którym zamierzam umieszczać posty, w których będę opisywać jak przebiegają studia na moim kierunku. Wszystko będzie to oczywiście subiektywną opinią.
Postaram się pisać na bieżąco. Mam nadzieję, że znajdzie się chociaż jedna osoba, której tym blogiem w jakiś sposób pomogę.
Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia w październiku.
Subscribe to:
Comments (Atom)